wtorek, 11 czerwca 2013

Epilog

5 czerwca 2013

Cały czas nie mam odwagi uporządkować mieszkania. Wszystko co przywiozła do tego mieszkania wraz z przeprowadzką leży na swoim miejscu. Siedzę w pokoju i oglądam nasze zdjęcia wiem, że gdzieś tam na gorze jest, czuwa nade mną. Jutro jadę na zgrupowanie reprezentacyjne do Spały. Chłopaki ciągle dzwonią z pytaniami typu: co u Ciebie? Jak się trzymasz? A ja po prostu milczę bo u mnie jest nijak. Wczoraj byłem u prezesa klubu z propozycją przedłużenia kontraktu o 3 lata, o dziwo się zgodził. Taką decyzje podjąłem tylko dla NIEJ, bo chcę ją blisko siebie już nie ciałem, a jedynie duchem. Zobaczyłem zdjęcie, na którym jesteśmy tej pięknej nocy w Jastrzębiu, chciałbym wrócić do tego dnia, kiedy mogłem ją całować, dotykać. W tym momencie znowu się rozkleiłem, nie mogłem opanować płaczu...

10 czerwca 2013

Ostatnie dni wyglądają następująco: śniadanie, trening, obiad, trening, kolacja i sen. W pokoju jestem z Zbyszkiem, zamieniłem z nim kilka słów nic więcej. Właśnie siedzę w pokoju przeglądając materiały z meczów Brazylii naszego najbliższego przeciwnika. Do pokoju wchodzi Zibi :
- Andrea Cię prosi do siebie. - mówi po czym idzie do łazienki. Wychodzę i kieruje się do pokoju trenera. Pukam po czym słyszę angielskie proszę.
- Dzień dobry trenerze, chciał trener ze mną rozmawiać?
- Tak usiądź proszę. - zrobiłem to co polecił. - mam dla Ciebie dobrą informacje. Jesteś w pierwszej szóstce na meczu z Brazylią.
- Dziękuję trenerze.
- Ostatnio bardzo się starasz wiec postanowiłem dać Ci szansę.
- Jeszcze raz dziękuję. Czy to wszystko?
- Tak i pamiętaj nie zawiedź mnie i jej.- po tym monologu wyszedłem. Ten mecz będzie tylko i wyłącznie dla niej.

14 czerwiec 2013

Jedziemy właśnie na Torwar gdzie ma się odbyć mecz pomiędzy naszą reprezentacją, a Brazylią. W głowie mam tylko mecz, który gram dla NIEJ. W szatni od trenera dostaję jasne wskazówki co do meczu. Brazylia przez cały mecz popełniała bardzo mało błędów za to my więcej niż zwykle. Po zaciętej walce przegrywamy 1:3, bo brakuje nam wykończenia akcji w końcówce seta. Siedzę i rozciągam się nagle podchodzi kobieta, która bardzo przypomina mi Ciebie.
- Przepraszam pana czy mogę autograf ?- pyta.
- Tak - piszę jej w zeszycie swoje imię i nazwisko - proszę.
- Dziękuję i do widzenia. - odpowiedziałem jej i wróciłem do poprzedniej czynności.

10 listopad 2013

Wygraliśmy ligę światową po raz drugi z rzędu.Zaczął się sezon ligowy,a ja codziennie piję w Jej kubku, codziennie śpię na Jej miejscu, codziennie jestem na JEJ grobie. Codziennie przynoszę te same czerwone tulipany. Na każdym meczu patrzę w to miejsce z myślą, że jeszcze może zjawisz się na meczu. Jednak ciągle się zawodzę, ale to tylko moje marzenia. Właśnie wygraliśmy mecz z Zaksą i dostałem statuetkę MVP, po otrzymaniu pocałowałem ją i wzniosłem ku górze, moje oczy też były zwrócone w tamtą stronę.

29 maj 2015

Minął kolejny rok od Twojej śmierci. Byłem dziś u Ciebie na cmentarzu, choć robię to codziennie, gdy jestem w pobliżu to było wyjątkowe spotkanie. Kupiłem najpiękniejsze tulipany jakie mieli w kwiaciarni i włożyłem je do wazonu, który jest na grobie. Szykuję się na kolejne zgrupowanie reprezentacji. Tym razem już nie sam, a z moją nową dziewczyną Klaudią. Jest bardzo podobna do Ciebie. Nie tylko z wyglądu, a także z charakteru, ale ona to nie TY. Wiem, że chciałaś żebym ułożył sobie życie na nowo, więc to robię.

28 maj 2016

Właśnie tańczę na swoim weselu z moją żoną, którą miałaś być Ty.

13 kwietnia 2024

Jestem szczęśliwy mam 3 dzieci- Majkę, Adama i Bartłomieja. Klaudia jest wspaniałą zoną oraz matką. Ale wiedz, że pamiętam o Tobie i nadal Cię kocham...

_________________________________________________________________________________

Epilog strasznie beznadziejny...
Zresztą tak jak to opowiadanie.

Zaczynam nowe <KLIK> :))
Dziękuję, jesli w ogóle ktoś to czytał :))
Pozdrawiam,  love.volleyball.♥ :*

1 komentarz:

  1. http://nic-nie-dzieje-sie-bez-powodu.blogspot.com/2014/03/12-przyjaznie-ktore-wytrzymay-probe.html
    Hej, nie wiedziałam jak Cię poinformować, więc napisałam tutaj :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń