piątek, 1 marca 2013

Rozdział 6


Wychodziłam z bloku, gdy zobaczyłam samochód nie kogo innego jak Maćka. Podszedł do mnie bliżej, ale ja nie zwracałam na niego najmniejszej uwagi.
- Wika, zaczekaj.
- Ale po kurwa? Przecież my nie mamy o czym rozmawiać minęło już tyle czasu a Ty nadal mnie nachodzisz. Po co? Człowieku chyba nie myślisz, że do Ciebie wrócę?!
- Pewnie i tak nie wrócisz, ale wiedz o tym , że Cie kocham i zawsze będziesz dla mnie najważniejsza. - Po tych słowach wpił się w moje usta, a ja od razu odepchnęłam go i uderzyłam w twarz.
- Jeszce raz się do mnie zbliż, a pożałujesz. - wykrzyczałam i ze łzami w oczach poszłam do samochodu. Oparłam głowę o kierownice. Musiałam odetchnąć, po chwili odpaliłam i skierowałam się w stronę galerii. Chodziłam tak i nie wiedziałam co ze sobą zrobić. Poszłam do małej kawiarni i zamówiłam sobie kawę. Wtedy tez zadzwonił mój telefon nie patrząc na ekran odebrałam:
- Cześć. Co słychać ? - Z drugiej strony odezwała się Zosia.
- Oo cześć Zosiu, spotkałam dzisiaj Maćka. Powiedział, że mnie kocha. Ale mnie za bardzo to nie rusza, bo mam kochającego chłopaka i wiem, że nie zrobi mi takiego świństwa jak on.
- Widzę, że Cię nieźle poddenerwował. Może się spotkamy ?
- Dobrze, gdzie i o której ? - powiedziałam.
- Przyjdź do mnie jak możesz. Najlepiej teraz.
- Okay, to będę za jakieś 15 minut, bo jestem w galerii.
- Dobrze, czekam. - Rozłączyłam się, zapłaciłam za kawę i wyszłam. Po niecałym kwadransie byłam u Isi. Postanowiłam, że pojadę windą, przecież nie będę szła na 5 piętro. 1piętro...2...3... numerek 4 nie chciał się pojawić na elektronicznym wyświetlaczu. Szybko wyjęłam telefon z kieszeni, nie było zasięgu. Zaczęłam się dobijać do drzwi, nikt nie reagował. Co mam robić? - szukałam w myślach odpowiedzi na to pytanie ale nic z tego, mój mózg się wyłączył. - Uderzałam ciągle w drzwi, z całych sił. Spojrzałam na zegarek siedziałam już tak 30 minut. Wkurzona kopnęłam w drzwi jak najmocniej potrafiłam, gdy nagle coś się odblokowało i winda pojechała. Wysiadłam i podeszłam do drzwi zapukałam, a drzwi się bardzo szybko otworzyły.
- Boże, Wiki gdzieś Ty się podziewała? - Spytała Zosia, która była aż blada ze strachu.
- Zacięłam się w windzie. - powiedziałam i wystawiłam jej język.- Wpuścisz mnie, czy będziemy tak stać na środku wejścia?
- Sorki, wchodź. Możesz mi opowiedzieć co się w ogóle stało? - mówiła do mnie, gdy kierowałyśmy się do salonu. - Chcesz coś do picia?
- Możesz mi zrobić herbatę. - Opowiedziałam jej całe zajście z Maćkiem.
- Ten typ ma jeszcze czelność do Ciebie przyjść i takie rzeczy mówić? Dla mnie jest jedynie skończonym idiotą!
- Dla mnie też i gówno mnie obchodzi,czy mnie kocha,czy nie. - Po moim policzku popłynęła łza.
- Czemu płaczesz?
- Bo uświadomiłam sobie, ile czasu zmarnowałam na niego. - Otarłam łzy i postanowiłam w duchu, że już nie będę płakać.
- O tak od razu lepiej. - Przytuliła mnie, gdy po chwili zadzwonił telefon.
- Halo ?
- Cześć, kochanie co robisz? - spytał Misiek.
- Jestem u Zosi, a Ty już po treningu ?
- Trener puścił nas trochę wcześniej. Mam pomysł na dzisiejszy wieczór dasz się zaprosić na kolację do mnie ?
- Oczywiście, że tak.
- Bądź u mnie około 19. Do zobaczenia.
- Paa. - Rzuciłam i rozłączyłam się. - Isia muszę już iść, bo za 2 godziny muszę się zjawić u Michała. - Kierowałam się już do wyjścia, a Zosia szła za mną. - Może wpadnę do Ciebie jutro, albo pojutrze. Pa. - Dałam jej całusa i wyszłam. Szybko dojechałam do mieszkania wzięłam prysznic i ubrałam ( http://zszywka.pl/p/--2634020.html ) . Postanowiłam pojechać taksówką. Byłam już pod drzwiami Kubiaka, gdy usłyszałam głosy jakiś chłopaków.


__________________________________________________________________________________
 Jest kolejny !
Dziękuję za komentarze ;)*
Pozdrawiam !

3 komentarze:

  1. Głosy chłopaków? Co to się zadzieje? Ciekawa jestem :D
    + zapraszam na 9- http://dzikaprzygodazsiatkowka.blogspot.com/
    Buziaki, S. ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 10 u mnie, wpadnij jeśli masz ochotę :)
      http://dzikaprzygodazsiatkowka.blogspot.com/

      Usuń