wtorek, 5 lutego 2013
Rozdział 3
Wstałam o 10 zjadłam śniadanie założyłam na siebie czarną koszulkę i do tego zielone rurki. Do meczu miałam jeszcze dużo czasu więc postanowiłam posprzątać mieszkanie. Skończyłam była już 14.30 a mecz rozpoczynał się o 17, więc miałam trochę czasu żeby się ogarnąć. Wzięłam prysznic, założyłam koszulkę Jastrzębskiego Węgla do tego czarne rurki i trampki. Oczywiście musiałam wyjechać trochę wcześniej gdy dojechałam pod hale była 16.30. Weszłam na sale i widziałam rozgrzewających się chłopaków. Patrzyłam na Miśka i wtedy on też mnie zauważył puścił mi oczko i kontynuował rozgrzewkę. Po zaciętych setach przegrali 3:2. Michała mina mówiła wszytko za siebie, nie mógł się pogodzić z tym, że przegrali. Poszedł do szatni po jakiś 30 minutach wyszedł. Tak jak wcześniej się umówiliśmy czekałam na niego przed hala. Wyszedł ze spuszczoną głową, podeszłam do niego:
- Dzik jest smutny, czy mi się wydaje ?
- A Ty nie byłabyś smutna, gdyby twoja drużyna przegrała?
- Właśnie przegrała, ale zagrała wspaniałą siatkówkę. - Dałam mu buziaka.
- Rozumiem że to na poprawienie humoru?
- Tak.
- Może pójdziemy do kina?
- Jeśli chcesz, to czemu nie?
- Przyjechałaś samochodem ?
- Niee autobusem, bo stwierdziłam, że gdzieś pójdziemy.
- Wspaniale. To jedziemy.
Zapakował torbę do bagażnika, wsiedliśmy i pojechaliśmy do kina. Po krótkiej dyskusji wybraliśmy film "Jak urodzić i nie zwariować". Prawie go nie oglądaliśmy, ponieważ prawie cały czas rozmawialiśmy ze sobą. Po filmie udaliśmy się do restauracji. Podeszła do nas młoda kelnerka i dala menu. Ja wybrałam łososia, a Misiek poszedł moim śladem i wziął to samo. Rozmawialiśmy o wszystkim i o niczym, gdy opuściliśmy restauracje, Michał stwierdził, że musi mi co pokazać więc poszliśmy się przejść. Szliśmy już długo wtedy zasłonił mi rękoma oczy.
- Ej, co Ty robisz?
- Nie pamiętasz, przecież miałem Ci coś pokazać ?
- No tak. Już mogę patrzeć ?
- Nie jeszcze kawałek. Proszę Cię zamknij oczy i nie otwieraj, a teraz uważaj. - po tych słowach wziął mnie na ręce.
- No co Ty robisz ?! - powiedziałam troszkę zdenerwowana.
- Ale nie denerwuj się Wikuś. - Po chwili mnie postawił na ziemie. objął z tyłu - Już możesz otworzyć oczy. - Zrobiłam to i zobaczyłam widok na całe Jastrzębie.
- Jejku jak tu pięknie.Skąd wiesz o tym miejscu?
- Musze gdzieś biegać. - odparł i dał mi całusa w policzek. Odwróciłam się i spojrzałam mu w oczy.
- Dlaczego mi pokazałeś to miejsce?
- Jeszcze nikomu go nie pokazywałem, bo nie było jeszcze takiej osoby w moim życiu jak Ty. - Po tych słowach zaczęliśmy się całować. Najpierw lekko, a później bardziej namiętnie.
- Wiesz mam pomysł.- powiedział po chwili. - Może wprowadzisz się do mnie ? Nie musisz odpowiadać od razu, ale wiedz, że Cie kocham i chciałbym być blisko ciebie każdego dnia.
- Takich słów jeszcze nigdy nie słyszałam, przynajmniej nie były one kierowane do mnie. Chyba nie będę miała innego wyboru tylko powiedzieć, że przyjmuję Twoją propozycję. - Dałam mu całusa i dodałam - To jak wracamy?
- Jeśli chcesz to tak.
Wracaliśmy w ciszy, objęta byłam przez Miśka w talii. Po długiej chwili byliśmy przed moim blokiem.
- Wchodzisz ? - spytałam
- Nie dziś nie, bo jutro mam ważne sprawy do załatwienia rano.
- Okay to do jutra.
- Jutro masz mieć wszystko spakowane O.K? Przyjadę po Ciebie i rzeczy około 16.
- Dobrze. - Dałam mu soczystego buziaka i weszłam do bloku. Chwile później dostałam sms'a:
"Kocham Cię, Dobranoc :*:*"
Odpisałam :
"Nie powiedziałam tego, ale ja Ciebie też kocham ! :* Dobranoc :*:*"
Poszłam do łazienki. po 15 minutach wyszłam odświeżona. Położyłam się na łóżku i bardzo szybko usnęłam.
___________________________________________________________________________
Nie miałam komputera, bo był w naprawie.
Jeśli w ogóle ktoś to czyta to przepraszam, że dopiero dziś !
Proszę o komentarze !
Dzięki ;)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Strasznie szybko wszystko się dzieje u Ciebie.. :) ale zapowiada się ciekawie, czekam na jakieś ifno o kolejnych rozdziałach :) a tymczasem zapraszam na nowy do mnie, widzę że ostatni rozdział się spodobał http://volley-dreaming.blogspot.com/2013/02/38-my-wpatrzeni-zakochani-tak.html :*
OdpowiedzUsuń